Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
51 postów 27 komentarzy

Andrzej Adamiak krecik

krecik - Na moim blogu poruszane są tematy społeczne, pomocowe i polityczne a także inne ważne sprawy. Najważniejsza jest prawda a największą wartością jest drugi człowiek.

Dlaczego warto zostać dawcą narządów?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie trzeba rozumieć świata, trzeba tylko znaleźć w nim swoje miejsce.

Przedstawiam swój punkt widzenia na transplantację narządów po śmierci, a może Ty zostaniesz świadomym dawcą? Zachęcam do zostania dawcą narządów po śmierci, a także dawcą szpiku kostnego. Będąc dawcą, choć przez chwilę będziesz się czuł, jak Bóg dający nowe życie drugiemu człowiekowi. Transplantacja pozwala biorcy przeszczepu rozpocząć nowe życie. Po śmierci możesz podarować narządy: serce, płuca, nerkę, wątrobę, trzustkę i rogówkę. Rogówka jest obecnie rozwarstwiana i jedna jest przeszczepiana dwóm osobom. Za życia można zostać dawcą szpiku kostnego i innych tkanek, ale o tym tu: www.dawca.pl.

W polskich przepisach prawnych istnieje zapis o zgodzie domniemanej, czyli w przypadku braku sprzeciwu na oddanie swoich narządów po śmierci można dokonać transplantacji. Taki sprzeciw składa się na stronie www.poltransplant.org.pl i tu znajduje się informacja, czy zmarły złożył sprzeciw. Ale życie pokazuje inne działania niektórych lekarzy, którzy pomimo zgody domniemanej, nie uznają jej. Pytają rodzinę, czy wyraża zgodę na pobranie narządów do transplantacji, choć powszechnie wiadomo, że w takiej sytuacji rodzina nie może podjąć decyzji pozbawionej emocji po śmierci najbliższej osoby. 
 
Warto, jeżeli zdecydujesz się zostać dawcą narządów, mieć ze sobą akt woli podpisany przez świadka i jego dane osobowe z numerem dowodu osobistego. Posiadając ze sobą zawsze akt woli, masz pewność, że gdyby wydarzyło się tobie nieszczęście, to rodzina nie zmieni twojej decyzji. Można zostać dawcą swojego ciała na cele dydaktyczne w najbliższym miejscu zamieszkania Uniwersytecie Medycznym, kontaktując się z nim dowiesz się więcej szczegółów.
 
Niestety, bardzo się różnimy, decydując o przekazaniu swoich narządów dla ratowania życia drugiego człowieka, bo w UE przekazywanie narządów po śmierci jest wyższe od liczby takich decyzji w Polsce. Liczba dawców szpiku kostnego jest wielokrotnie wyższa niż w Polsce. Czy nie potrafimy się dzielić tym, co i tak nie będzie nam nigdy potrzebne, a może uratować życie drugiego człowieka? Jan Paweł II był wielkim orędownikiem przekazywania narządów po śmierci drugiemu człowiekowi, to Jan Paweł II głośno namawiał do tego wspaniałego gestu ratowania życia drugiego człowieka. 
 
Przypomnę Mariusza Stępniaka ze Zgierza czekającego na przeszczep serca w Polsce www.gajusz.org.pl/mariusz-stepniak/11 i gdyby nie wyjazd do Niemiec, to pewnie czekałby dalej na transplantację w Polsce. W nocy z 6 na 7 października w klinice w Geesen przeszedł przeszczep serca. Niestety, ale w Polsce czekałby długo i nie wiadomo, czy by się doczekał. 
 
Trzeba wiedzieć, że wielu ludzi czekających na transplantację narządu nie dożywa przeszczepu, bo brak jest dawców. Biorca, czekający na przeszczep serca, nieustannie żyje z oddechem śmierci na plecach, bo nie wie, kiedy będzie narząd. Wielka szkoda, że jeszcze wielu ludzi woli oddać robakom ciało lub je poddać spopielaniu niż pomyśleć o podarowaniu życia drugiemu człowiekowi. Mukowiscydoza, na którą jeszcze choruje Mariusz, jest chorobą genetyczną i nieuleczalną. W Polsce wiek chorych na tę chorobę jest ok. 10 lat krótszy, niż np. w Niemczech. Finałem choroby jest transplantacja płuc i to jest jedyny ratunek. Powtórzę jak mantrę: chorzy na tę chorobę i inne, gdzie jedynym ratunkiem jest przeszczep narządu. Transplantacja daje czekającym na ten dar możliwość rozpoczęcia nowego życia. 
 
Namawiam wszystkich do przeanalizowania możliwości uratowania życia drugiemu człowiekowi, to takie proste, a jak wielki dar można podarować drugiemu człowiekowi - nowe życie.
 
O Mariuszu Stępniaku, czekającemu na pomoc, dowiesz się tu: www.mkkwola.dbv.pl/readarticle.php?article_id=195
 
Zastanów się i zostań świadomym dawcą narządów, bo kiedy przyjdzie po Ciebie kostucha na decyzję będzie za późno.
 
krecik

KOMENTARZE

  • Problem w tym że aby pobrać żywe i zdrowe narządy
    trza wycinać z jeszcze żywego człowieka.
    Bajki o śmierci mózgowej proszę sobie darować.
  • @polipid
    COOO?? Jakie bajki? Czego to ludzie nie wymyślą, żeby tylko nic z siebie nie dać... nawet po śmierci...

    Ode mnie 5*, chociaż powinno być więcej!

    Dziękuję za ten artykuł! =)
  • Znaczy co z siebie dać
    materializm tak?

    To ja dziękuję.
  • Po śmierci można by robić z trupów mydło
    a się nie robi.
  • @polipid
    Jeśli nie widać różnicy pomiędzy robieniem mydła, a ratowaniem komuś zycia, to nie ma o czym rozmawiać.
  • @LombardZłudzeń
    już mówiłem po śmierci nie można użyć narządów do przeszczepu ... jedynie można zrobić mydło.
  • @Autor
    Wyraźmy zgodę i ZAREJESTRUJMY JĄ W CENTRALNEJ BAZIE DANYCH...
    będziemy częściej miewać różne "wypadki"...
    .
    Vide "COMA" i nie tylko...
  • autor
    1. Czy współczesna medycyna ma wiedzę kiedy następuje śmierć człowieka (ale z całą pewnością, a nie na zasadzie "przyjmuje się") ? Nie.
    I dlatego przed pobraniem narządów przewidziano podawanie (w/g definicji medycznej - zwłokom) środków zaburzających świadomość ?
    2. Czy wie Pan dlaczego w ludzkiej kulturze starano się zachować trzydniowy okres od zgonu człowieka do jego pochówku (a i mimo dotrzymania tego terminu miały miejsce przypadki "chowania za życia").
    Co w pewnym stopniu koreluje z nieoficjalnymi (nie uznawanymi przez współczesną naukę) ustaleniami na temat rozpadu ludzkiej świadomości (zadziwiająco jest on zbieżny ze wspomnianym wcześniej trzy dniowym okresem).
    3. Czy jest Panu znane pojęcie "pamięć tkankowa" (proszę nie mylić z tzw zgodnością tkankową) i czy ma Pan pełną świadomość do jakich komplikacji w życiu "biorcy" to może doprowadzić ?

    Jeżeli uważa Pan że człowiek to tylko "worek narzędziowy" i nie burzy to Pańskiego samopoczucia to proszę dalej stręczyć "ochotników".
    Mam świadomość, że za pomocą prawnych wygibasów usiłuje się człowieka nawet po śmierci pozbawić wpływu na los jaki ma spotkać jego ciało (stąd "domniemanie zgody", choć powinno być raczej "domniemanie sprzeciwu" i dopiero pisemne oświadczenie złożone w bazie "transplantów" mogłoby uprawniać do takich działań).
    Ja ideologii i "poprawności" NWO nie mam zamiaru popierać. Co Pan uczyni to Pańska rzecz. Ale od mojego ciała i ciał osób mi bliskich proszę się delikatnie "odturlać" bo "ręka, noga, mózg na ścianie, oko na widelcu ;)
  • @LombardZłudzeń
    Ratować życie to trzeba umieć.
  • @polipid i laurentp
    - dobrze, że ktoś to mówi.
  • @w.red
    Kto chce zostać dawcą to jego wybór. Ja jestem biorcą i rozpocząłem drugie życie a zawdzięczam to zgodzie rodziców 23 - letniego chłopca, który zginął w wypadku. Człowiek jest wolny i decyduje o sobie.
  • @krecik
    "..Człowiek jest wolny i decyduje o sobie.."

    I dopóki tak jest to jest w porządku. Jednak warto zważyć co napisałem poprzednio. Twój punkt widzenia jako "biorcy" jest zupełnie zrozumiały. Ale warto też wziąźć pod uwagę punkt widzenia "dawcy" i ludzi z nim emocjonalnie związanych.
  • @w.red
    Starałem się napisać artykuł, który informuje tych co nie chcą zostać dawcą jak mają to zrobić i podałem link. Informowałem tych, którzy chcą zostać dawcami jak mają to zrobić żeby ich wola po śmierci nie została zmieniona przez ludzi emocjonalnie z nim związanych. Dawca za życia podjął taką decyzję i powinno być to uszanowane a decyzja o nieoddawaniu narządów też powinna być uszanowana.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930